Wszedłem na stronę, którą kiedyś u niego widziałem. Nazywała się https://vavada.warszawa.pl/vavada-kasyno casino vavada, zapamiętałem, bo nazwa była jakaś taka zagraniczna, łatwo wpadająca w ucho. Założyłem konto w minutę, proces był prostszy niż zamawianie pizzy. Na start dostałem jakiś bonus, ale nie chciałem go ruszać, póki nie wpłacę swoich. Tylko skąd wziąć kasę? Miałem tę stówkę w portfelu, ale to była kasa na jedzenie. No, pomyślałem, zaryzykuję. Zrobiłem przelew z karty kredytowej, która jakoś cudem nie była zablokowana, ale była na maksa wyczerpana. Mogłem z niej przelać tylko pięćdziesiąt złotych, bo tyle miałem limitu. Pięćdziesiąt złotych. Tyle, co obiad w restauracji. Wpłaciłem. I pomyślałem: to jest moja ostatnia deska ratunku. Jak przegram, to znaczy, że mam dzisiaj totalnego pecha i poddaję się.
Dodaj komentarz
216.73.216.*
Komentarze (1)
216.73.216.*