suuuper

uwielbiam te gry

shy 10.10.2009 o godz. 18:57
0
nie za dużo tych części

4/5
Od prześwietlania to jest Roentgen, a raczej jego promienie, a
nie Freud - to po pierwsze.

A po drugie - ja też lubię
krzyżówki, rozwiązuję je dla przyjemności i dla wiedzy, ale
czasami taka pasja może przerodzić się w uzależnienie. :| Nie
wiem, co właściwie użytkownicy maha, ziutini i alexa92 chcą
przez swoje komentarze powiedzieć - może oni są już zmęczeni
graniem w Find the Numbers Challenge - ja w każdym razie obawiam
się tylko tego, że ta gra za bardzo mnie wciągnie.

Nie rozumiem tematu, po to przecież na giercowni są podziały
na gry ( tematyka), żeby właśnie szybko znaleźć coś dla
siebie. Ja nie lubię "strzelanek" i tam po prostu nie wchodzę!
A nawet, jeśli by mnie "coś" podkusiło, to nie będę
komentować, że to beznadzieja, skoro to nie jest moja
tematyka... i nie jestem koneserem. To samo jest z grami
escape... Komuś brakuje szarych komórek, lub nie lubi z nich
korzystać, to po co tam szczęścia szuka?...
Ziutini i maha mają rację, za dużo już tych części Find the
Numbers Challenge, poza tym, jak już w komentarzach do
poprzednich części wspominałam, poziomem trudności (a raczej
łatwości)przypominają te pierwsze części.

Contrast weź tutaj nie rob analizy psychologicznej nie baw sie
we freuda bo slabo ci to wychodzi, zgadzam sie z maha ile mozna
ta dziadowska gre dodawac, to jest jak z filamami 1 czesc
najlepsza reszta to przeciaganie na sile.
miejmy nadzieje ze jak najwięcej, to jak z krzyżówkami...jak
ktoś lubi rozwiązywać to nie pyta ile jeszcze tego będzie
tylko idzie do kiosku po następne ponieważ ten sposób
rozrywki sprawia mu przyjemność oraz satysfakcje.
maha 02.10.2009 o godz. 09:20
0
Ile jeszcze tego będzie
