Pierwsza część Monster Den zaskoczyła mnie na tyle, że z niecierpliwością oczekiwałem dalszego ciągu serii. Chociaż Book of Dread nie spełniła moich oczekiwań ( ech, ta liniowość i brak innowacji...) nie zrażony spróbowałem zagłębić się w napotkaną przypadkiem trzecią odsłonę. I nie jest tak źle! Może nie do końca podobają mi się modele postaci zamiast jakże klimatycznych portrecików znanych z poprzednich Monstersów i zupełny brak animacji, ale postęp chyba jest. Niewątpliwie cieszy wizualizacja części ekwipunku na naszych podopiecznych, czy zwiększone możliwości stworzenia unikatowej drużyny ( po dwa rodzaje wojów z każdej klasy ) oraz opcja dostosowania stylu walki do danej potyczki. Urozmaica to rozgrywkę, ale nie są one aż na tyle rozbudowane, żeby wywołać Ochy i Achy. Można to w wolnych chwilach rozpracować i spędzić przyjemne chwilę paradując po lochach i ubijając kultystów, lecz ta część raczej nie będzie zapamiętana przez pokolenia hardcorowych graczy, w przeciwieństwie do jedynki. Starczy tego patosu, jedziemy z oceną. Osobiście jestem rozczarowany, choć wstydu nie ma. 4
przydałby się teraz np. bradanych, czy ekspert lub zapraszam patiglr do wypisania rzeczowego komentarza ... jeśli chodzi o mnie to sam opis postaci już mnie jara
Dodaj komentarz
123.255.47.*
Komentarze (12)
sorry za tyle bledow ale mam zlom klawiature
123.255.47.*
123.255.47.*
123.255.47.*
123.255.47.*
123.255.47.*
123.255.47.*
123.255.47.*
123.255.47.*
123.255.47.*
123.255.47.*